Irena Szewińska była pod wrażeniem „Olimpijczyka”
W 1954 r. zorganizowany został pierwszy obóz treningowy dla lekkoatletów w Spale. Rozpoczęły się przygotowania do igrzysk w Melbourne w 1956 r. W Australii Elżbieta Krzesińska została mistrzynią olimpijską w skoku w dal, a Janusz Sidło zdobył srebro w rzucie oszczepem. Tak otworzyła się trwająca do dzisiaj karta historii pt. „Dzięki Spale są medale”. Dla czołowych polskich sportowców Ośrodek Przygotowań Olimpijskich w Spale do dzisiaj jest drugim domem (nie tylko przed igrzyskami).
W 1962 r. pierwszy raz na zgrupowanie do Spały przyjechała Irena Szewińska. - Mieszkaliśmy w domu wczasowym FWP, w ośrodku był tylko stadion. W następnych latach zostały już wybudowane trzy pawilony i sauna, jednak na posiłki ciągle chodziliśmy do restauracji dla wczasowiczów w centrum Spały. Stopniowo ośrodek rozbudowywał się, otwarto stołówkę, potem nowy hotel, pierwszą halę lekkoatletyczną i tak powoli, ale konsekwentnie doszliśmy do tego, że dzisiaj mamy tu piękny kompleks sportowy. Do Spały przyjeżdżałam zawsze kilka razy w roku. Cisza, spokój, bardzo dobre warunki treningowe, las – to wszystko sprzyjało budowaniu formy. Cała moja kariera sportowa związana była ze Spałą. To tutaj stawiałam pierwsze kroki, to tutaj odbyły się moje pierwsze obozy sportowe - wspominała trzykrotna mistrzyni olimpijska, siedmiokrotna medalistka igrzysk.
Zdzisław Krzyszkowiak, Władysław Komar czy Bronisław Malinowski (również złoci medaliści olimpijscy) oni też wiele miesięcy w roku spędzali na zgrupowaniach w Spale. To między innymi oni, ale też wielu innych zasłużonych sportowców mają w Parku Pokoleń Mistrzów Sportu swoje pamiątkowe tablice.
Na terenie spalskiego ośrodka najpierw sportowcy byli kwaterowani w pawilonach mieszkalnych, w miejsce których w 1979 r. zbudowano hotel „Domont” - wyburzony po 17 latach. W 1980 r. został oddany do użytku dwupiętrowy budynek biurowy. W 1994 r. obiekt zmienił w części swój charakter na hotelowy, a dodatkowo po przebudowie powstały sale konferencyjne, kawiarenka i nowoczesna jak na tamte czasy sala audiowizualna w układzie kinowym. Wtedy pod wrażeniem „Olimpijczyka” była pierwsza dama polskiej „królowej sportu”, ówczesna prezes Polskiego Związku Lekkiej Atletyki: - zasługuje na szczególne wyróżnienie, dysponujący znakomitymi salami konferencyjnymi, doskonałą restauracją i kawiarnią - mówiła pani Irena Szewińska. Pod koniec lata 90. ub.w. „Olimpijczyk” był nowoczesnym obiektem, służącym nie tylko sportowcom, ale też instytucjom o charakterze gospodarczym czy naukowym.
Tutaj mieszkali Fornal, Kochanowski, Bieniek, Śliwka…
W 1999 r. do OPO w Spale przeniesiono z Rzeszowa siatkarską, męską Szkołę Mistrzostwa Sportowego. Początkowo uczniowie mieszkali w internacie „Junior”, ale z czasem (w 2012 roku) przenieśli się do „Olimpijczyka”. W 2016 roku do COS-OPO w Spale przeniesiono dodatkowo (z Łodzi) sekcję siatkówki plażowej dziewcząt i chłopców, a już rok później mogli korzystać z nowej hali do gier plażowych, zbudowanej rzecz jasna na terenie spalskiego ośrodka. - Obecnie w naszej szkole kształcimy i szkolimy 60 uczniów. W OPO w Spale mamy stworzone świetne warunki. To dla nas szczególne miejsce, nasz drugi dom, w którym świetnie się czujemy - mówi Jacek Matyszewski, dyrektor Niepublicznego Liceum Ogólnokształcącego Szkoły Mistrzostwa Sportowego w Spale.
Uczniowie SMS-u korzystają z hal, siłowni, odnowy biologicznej, stołówki i innych obiektów spalskiego ośrodka. Szczególny sentyment mają (również ich trenerzy i nauczyciele) do „Olimpijczyka” Mieszkają i uczą się w tym internacie. Szkoła wychowała wielu medalistów najważniejszych imprez, dzisiaj gwiazd światowej siatkówki.
Jakub Kochanowski pierwsze kroki stawiał właśnie w Spale. Jeszcze jako uczeń SMS-u był mistrzem świata kadetów i juniorów, a później seniorów. – Nauka siatkarskiego rzemiosła w SMS-ie dała mi bardzo dużo. Bez niej nie poradziłbym sobie w klubie i w reprezentacji. Tutaj zawsze był spokój. Mogliśmy się skupić na trenowaniu i nauce – wspominał wicemistrz olimpijski, mistrz świata i Europy.
Ze szkolnych czasów pamięta przyjmującego Tomasza Fornala (kolegę z klasy) i rok młodszego środkowego Norberta Hubera. Absolwentami SMS-u są też inni kadrowicze też m.in. Aleksander Śliwka i Mateusz Bieniek. Również nieco starsi zawodnicy tacy jak Michał Winiarski (dzisiaj znakomity trener) czy Paweł Zatorski, który ma w dorobku aż 17 medali imprez międzynarodowych z kadrą narodową. Słynny libero zawsze z ogromnym sentymentem wspomina lata szkolne spędzone w Spale - To dla mnie ważne miejsce i lubię tutaj przyjeżdżać – powtarzał.
Będzie nowy „Olimpijczyk”
„Olimpijczyk”, położony po sąsiedzku ze stadionem lekkoatletycznym, był budowany częściowo jeszcze w oparciu o technologie z lat 70 ub.w. W kolejnych dwóch dekadach był unowocześniany. Zapisał piękną historię, ale po latach eksploatacji potrzebuje generalnego remontu.
- Uczniowie SMS-u przebywają w Spale prawie przez cały rok. Tak więc powinni mieć stworzone dobre warunki do mieszkania i edukacji. Poza tym usterki, awarie, które w ostatnim czasie miały miejsce w „Olimpijczyku” generowały ogromne koszty. Dlatego zdecydowaliśmy się na gruntowną modernizację tego obiektu - mówi Artur Kozłowski, dyrektor COS-OPO w Spale.
Władzom spalskiego ośrodka udało się przekonać swoich przełożonych w Centralnym Ośrodku Sporu w Warszawie, że ta inwestycja jest ważna i konieczna, a Ministerstwo Sportu i Turystyki przyznało na ten cel 36 milionów złotych ze środków Funduszu Rozwoju Kultury Fizycznej. W postępowaniu przetargowym wybrano wykonawcę (spośród 11 ofert) ESINVEST GROUP Sp z o.o. z Opoczna, który zdeklarował się zrealizować zadanie za kwotę 26 750 128,07 zł brutto. Po spełnieniu wszystkich formalności doszło do podpisania umowy.
Inwestycja będzie realizowana w systemie „zaprojektuj i wybuduj”. - Rozpoczynają się prace projektowe, na które przewidziane jest około pół roku. Na przełomie listopada i grudnia br. planujemy zamknięcie „Olimpijczyka” i rozpoczęcie prac budowlanych, chociaż całkiem możliwe jest, że harmonogram ten ulegnie przyspieszeniu - wyjaśnia dyrektor COS-OPO w Spale.
Wtedy SMS przeniesie się do internatu „Champion”, a uczniowie zamieszkają tymczasowo w pokojach na drugim piętrze. Na lekcje będą wchodzić piętro wyżej do zaadoptowanych na ich potrzeby sal konferencyjnych. - Na pewno tam będziemy mieli równe dobre warunki. Cieszymy się, że powstanie nowy internat i jednocześnie budynek szkoły. Będziemy przyglądać się z góry (z okien „Championa”), jak wygląda postęp prac przy „Olimpijczyku” i dopingować tej inwestycji - mówi Jacek Matyszewski.
Nowoczesne sale lekcyjne i podniesiony standard
Przebudowa „Olimpijczyka” będzie największą inwestycją w spalskim ośrodku od blisko dekady. Dokładnie od 2017 roku, kiedy zakończono budowę hali do gier plażowych. Ze starego „Olimpijczyka” zostanie tylko szkielet. - Powstaną zupełnie nowe pomieszczenia mieszkalne i lekcyjne. Ta inwestycja podniesie standard internatu, który będzie bardziej ekonomiczny i ekologiczny. Będzie miał zupełnie inną termoizolacyjność. Wizualnie obiekt też się zupełnie zmieni. - cieszy się Artur Kozłowski.
W nowym „Olimpijczyku” będzie ponad 100 miejsc noclegowych w pokojach jedno i dwuosobowych na parterze i na pierwszym piętrze budynku. W każdym rzecz jasna łazienka, przedpokój, miejsce do pracy i wypoczynku. Na poziomie piwnic będą nowoczesne pomieszczenia dydaktyczne szkoły: pięć sal lekcyjnych, również pracownia komputerowa i do nauki języków obcych, a w części administracyjnej gabinety dyrekcji placówki z sekretariatem i pokojem nauczycielskim. Oprócz tego pomieszczenia przeznaczone na świetlicę, pokoje metodyczne i socjalne, szatnie dla personelu, pralnię czy prasowalnię. Pomieszczenia będą wyposażone w klimatyzację i kontrolę dostępu, a w pokojach będą balkony.
Zaplecze konferencyjne i odnawialne źródła energii
Zespół konferencyjno - kinowy usytuowany będzie na poziomie parteru, w wydzielonej części budynku z niezależnym wejściem. Obejmował będzie salę konferencyjną dla około 80 osób, z możliwością podziału ścianką i korzystania niezależnie z poszczególnych części. Jak również salę kinowo-widowiskową z zapleczem i holem szatniowym.
- Inwestycja obejmuje też przebudowę i zmianę układu połaci dachowej, rezygnację ze skośnych dachów. Dzięki temu pokoje internatowe zmienią swoją formę na regularne pomieszczenia. Wymienione zostaną instalacje. Planujemy również oprowadzenie sieci gazowej i zmianę sposobu źródła ciepła oraz zastosowanie odnawialnych źródeł energii (OZE) tj. paneli fotowoltaicznych, które będą pierwszymi w naszym Ośrodku. Budynek zostanie rzecz jasna docieplony - wyjaśnia kierownik działu Techniczno-Inwestycyjnego Piotr Gładysz.
Do internatu będzie zapewniony dostęp dla osób niepełnosprawnych poprzez platformy i windy. Zmieni się również jego otoczenie, architektura terenu i zostanie powiększony parking. Zakończenie inwestycji jest planowane na październik 2028 r. Po przebudowie do „Olimpijczyka” wróci SMS, a nowy internat będzie służył kolejnym pokoleniom siatkarzy i innych sportowców.